Trudno dziś wskazać jedną szkołę, która opisywałaby całe współczesne malarstwo. Obok realistycznych scen znajdziemy abstrakcję, obrazy inspirowane fotografią, surrealne wizje i prace komentujące politykę, pamięć oraz codzienność. Poniżej porządkuję najważniejsze nazwiska z Polski i ze świata, a także podpowiadam, jak patrzeć na ich twórczość bez sprowadzania sztuki do rankingu popularności.
Najważniejsze nazwiska pokazują, jak różnorodne jest malarstwo naszych czasów
- Polska scena obejmuje między innymi Wilhelma Sasnala, Ewę Juszkiewicz, Leona Tarasewicza i Rafała Bujnowskiego.
- Światowe malarstwo reprezentują między innymi Gerhard Richter, David Hockney, Yayoi Kusama i Julie Mehretu.
- Współczesność nie oznacza wyłącznie młodego wieku, lecz aktywność artystyczną i dialog z dzisiejszą kulturą.
- Styl artysty najlepiej rozpoznawać po sposobie budowania obrazu, a nie po samej cenie dzieł czy medialnym rozgłosie.
- Najlepszy początek to porównanie kilku twórców reprezentujących figurację, abstrakcję, malarstwo pamięci i surrealizm.
Kim są znani współcześni malarze i dlaczego nie tworzą jednej szkoły
Określenie „współczesny” nie odnosi się wyłącznie do artystów urodzonych w ostatnich dekadach. Obejmuje także twórców starszego pokolenia, którzy nadal pracują, wystawiają i wpływają na sposób myślenia o obrazie. MoMA przyjmuje szeroką perspektywę, według której sztuka współczesna obejmuje mniej więcej okres od lat 80. XX wieku do dziś.
Ja patrzę na tę kategorię przede wszystkim przez aktywność i język artystyczny. Gerhard Richter, urodzony w 1932 roku, pozostaje malarzem współczesnym, choć jego kariera zaczęła się wiele dekad temu. Z kolei młodsza Ewa Juszkiewicz nie reprezentuje „nowego malarstwa” w jednym, łatwym do zdefiniowania stylu, tylko świadomie korzysta z historii sztuki i przekształca ją na własnych zasadach.
Wspólną cechą wielu obecnych twórców jest swobodne mieszanie źródeł. Obraz może jednocześnie odwoływać się do dawnych mistrzów, fotografii, popkultury, mediów społecznościowych i osobistej pamięci. To dlatego próba stworzenia zamkniętej listy zawsze będzie wyborem orientacyjnym, a nie ostatecznym rankingiem.
Polscy twórcy, od których warto zacząć
Polskie malarstwo ostatnich dekad jest wyjątkowo różnorodne. Nie ma jednego dominującego stylu, a obok malarstwa figuratywnego rozwijają się abstrakcja, surrealizm i obrazy balansujące na granicy konceptu. Poniższe nazwiska tworzą dobrą mapę startową.
| Artysta | Najważniejszy trop | Co wyróżnia jego malarstwo |
|---|---|---|
| Wilhelm Sasnal | Figuracja i obraz inspirowany fotografią | Oszczędna forma, codzienne kadry i napięcie między prywatnym obrazem a pamięcią zbiorową. |
| Ewa Juszkiewicz | Przetwarzanie historii sztuki | Zmienia znane portrety, zasłania twarze i tworzy niepokojące, często groteskowe warianty dawnych kompozycji. |
| Marcin Maciejowski | Obserwacja codzienności | Łączy język ilustracji, fotografii i malarstwa, pokazując zwyczajne sytuacje z lekkim dystansem. |
| Leon Tarasewicz | Abstrakcja i kolor | Buduje przestrzeń za pomocą intensywnych barw, rytmu i dużych, niemal architektonicznych układów. |
| Rafał Bujnowski | Obraz jako eksperyment | Sprawdza, co zostaje z malarstwa, gdy ograniczy się kolor, temat albo efekt dekoracyjny. |
| Jakub Julian Ziółkowski | Surrealizm i deformacja | Tworzy pełne szczegółów, energiczne światy, w których logika snu miesza się z groteską. |
Sasnal jest dobrym punktem wejścia dla osób, które interesuje związek malarstwa z fotografią i filmem. W jego obrazach zwykły kadr potrafi stać się nośnikiem pamięci, lęku albo politycznego napięcia. Nie chodzi wyłącznie o to, co przedstawia scena, lecz także o to, dlaczego została pokazana właśnie w tak oszczędny sposób.
Ewa Juszkiewicz pokazuje natomiast, że historia sztuki nie musi być zamkniętym archiwum. Artystka bierze dawne portrety kobiet i ingeruje w ich najbardziej rozpoznawalny element, czyli twarz. Ten zabieg zmienia dekoracyjny obraz w pytanie o tożsamość, spojrzenie i rolę kobiety w tradycyjnej kulturze wizualnej.
Jeśli bliższa jest mi czysta praca kolorem, wracam do Leona Tarasewicza. Jego twórczość dobrze pokazuje, że abstrakcja nie musi być chłodna ani pozbawiona emocji. Kolor może organizować całą przestrzeń i działać niemal fizycznie, szczególnie podczas oglądania dużych realizacji na żywo.
Światowe nazwiska, które pokazują skalę współczesnego malarstwa
Na międzynarodowej scenie również trudno mówić o jednym nurcie. Dzisiejsi artyści korzystają zarówno z tradycyjnego płótna i farby olejnej, jak i z sitodruku, instalacji, fotografii czy cyfrowych metod projektowania. Mimo tych zmian obraz nadal pozostaje ważnym narzędziem opowiadania o świecie.
- Gerhard Richter porusza się między fotorealizmem, abstrakcją i rozmytym obrazem. Jego prace pokazują, że malarstwo może jednocześnie przedstawiać rzeczywistość i podważać pewność widzenia.
- David Hockney słynie z jasnych pejzaży, portretów i scen codziennych. Łączy klasyczne zainteresowanie przestrzenią z eksperymentami na iPadzie i innymi mediami.
- Yayoi Kusama wykorzystuje powtarzalność kropek, organiczne formy i motywy nieskończoności. Jej twórczość jest rozpoznawalna wizualnie, ale za dekoracyjną atrakcyjnością kryją się tematy obsesji, lęku i zanikania granic własnego ciała.
- Anselm Kiefer sięga po ciężkie faktury, popiół, materiały organiczne i odniesienia do historii Europy. Jego malarstwo wymaga cierpliwości, bo nie działa jak szybki, efektowny obraz do obejrzenia w kilka sekund.
- Julie Mehretu buduje wielowarstwowe kompozycje inspirowane mapami, architekturą i ruchem miast. Jej abstrakcja często mówi o migracji, przemocy, globalizacji i niestabilności współczesnego świata.
- Kerry James Marshall koncentruje się na obecności czarnoskórych postaci w historii sztuki. Korzysta z klasycznych gatunków, takich jak portret czy scena rodzajowa, aby odzyskać przestrzeń dla wcześniej marginalizowanych doświadczeń.
- Marlene Dumas maluje ludzkie ciało w sposób celowo niejednoznaczny. Jej obrazy są często oszczędne, lecz dotykają tematów pożądania, śmierci, przemocy i społecznego spojrzenia.
Nie wszystkie te nazwiska są równie łatwe w odbiorze. Hockney może przyciągnąć kolorem i czytelną sceną, podczas gdy Kiefer wymaga wejścia w kontekst historyczny. Moim zdaniem właśnie takie zestawienie jest najbardziej uczciwe, bo pokazuje, że popularność nie zawsze oznacza natychmiastową przystępność.

Najważniejsze języki współczesnego malarstwa
Zamiast zapamiętywać długą listę nazwisk, lepiej zacząć od kilku sposobów budowania obrazu. Taki podział nie jest sztywną klasyfikacją, ponieważ jeden artysta może przechodzić między różnymi metodami, ale pomaga szybko zorientować się w temacie.
Figuracja i codzienność
Figuracja przedstawia rozpoznawalne osoby, przedmioty lub miejsca, choć nie musi być realistyczna. Sasnal, Maciejowski czy Marshall pokazują, że scena z życia codziennego może opowiadać o polityce, klasie społecznej, pamięci i tożsamości. Najważniejsze pytanie brzmi nie tylko „co widzę?”, ale też jakie doświadczenie zostało wybrane i komu pozwolono pojawić się w kadrze.
Abstrakcja oparta na kolorze i rytmie
W abstrakcji temat może zostać zastąpiony przez relacje między plamami, liniami, fakturą i przestrzenią. Tarasewicz oraz Mehretu pokazują dwa różne podejścia do tego języka: pierwsze bardziej zmysłowe i kolorystyczne, drugie związane z ruchem, mapami i strukturami społecznymi.
Obraz pamięci i historii
W tej grupie mieszczą się dzieła, które wracają do traum, konfliktów, rodzinnych wspomnień lub historii państw. Kiefer buduje znaczenie poprzez materiały i symbole, a Richter często pokazuje, jak niepewna bywa pamięć oparta na fotografii. Takie obrazy zwykle nie dają jednej odpowiedzi, lecz zmuszają do konfrontacji z tym, co niewygodne.
Przeczytaj również: Niebezpieczni dżentelmeni - obsada i najważniejsze role
Surrealizm, groteska i przekształcone ciało
Juszkiewicz, Ziółkowski i Dumas wykorzystują deformację, brak twarzy albo nielogiczne zestawienia, aby wywołać niepokój. Nie traktuję tych prac jako zwykłej fantazji. Ich siła polega na tym, że pod powierzchnią dziwności kryją się pytania o kontrolę, płeć, cielesność i sposób, w jaki patrzymy na innych.
Jak oglądać obrazy, żeby nie zgubić się w nazwiskach
Nie trzeba znać całej historii sztuki, żeby sensownie oglądać współczesne malarstwo. Ja zaczynam od trzech prostych obserwacji: co widzę, jak obraz został zbudowany i jakie emocje albo skojarzenia wywołuje.
- Najpierw opisz obraz bez oceny. Zwróć uwagę na format, kolory, postaci, światło, fakturę i puste miejsca.
- Potem sprawdź sposób wykonania. Zobacz, czy artysta korzysta z rozmycia, grubych warstw farby, powtarzalnych znaków, fotografii albo celowo uproszczonego rysunku.
- Na końcu poszukaj kontekstu. Biografia, temat wystawy i tytuł mogą zmienić odbiór, ale nie powinny zastępować własnego spojrzenia.
Częsty błąd polega na ocenianiu dzieła wyłącznie przez pytanie, czy „ładnie wygląda”. Estetyka ma znaczenie, lecz obraz może być celowo niewygodny, monotonny albo pozornie niedokończony. Z drugiej strony nie każda trudna praca jest automatycznie wybitna. Dla mnie liczy się spójność pomysłu, jakość wykonania i siła całego dorobku, a nie pojedynczy efektowny kadr z wystawy.
Nie utożsamiam też ceny z wartością artystyczną. Rynek premiuje rozpoznawalność, kolekcjonerską modę i dostępność prac, natomiast znaczenie twórcy buduje się przez lata. Dlatego przy pierwszym kontakcie lepiej obejrzeć kilka obrazów z różnych okresów niż wyciągać wnioski na podstawie jednego viralowego dzieła.
Od których artystów zacząć własną mapę malarstwa
Najprostsza ścieżka prowadzi od kontrastów. Można zestawić Tarasewicza z Richterem, aby zobaczyć dwie odmiany abstrakcji, albo porównać Juszkiewicz z Marshall’em i sprawdzić, jak różnie malarstwo może opowiadać o reprezentacji oraz historii.
Dobrym ćwiczeniem jest wybranie pięciu nazwisk z różnych kręgów: jednego twórcy figuratywnego, jednego abstrakcjonisty, artysty pracującego z pamięcią, malarza zainteresowanego ciałem oraz osoby łączącej obraz z innymi mediami. Po obejrzeniu kilkunastu prac łatwiej zauważyć, który sposób myślenia naprawdę nas interesuje.
Nie trzeba od razu rozstrzygać, kto jest „najważniejszy”. Współczesne malarstwo działa najlepiej wtedy, gdy pozwala porównywać odmienne postawy. Lista znanych twórców może być początkiem, ale dopiero własne obserwacje pokazują, które obrazy zostają w pamięci na dłużej.
Najciekawsze nazwisko to często to, do którego chce się wrócić
Popularność pomaga znaleźć pierwszy trop, lecz nie powinna kończyć rozmowy o sztuce. Wśród współczesnych malarzy są artyści efektowni od pierwszego spojrzenia, ale też tacy, których język odsłania się dopiero po dłuższym oglądaniu.
Najlepszą metodą jest porównywanie, sprawdzanie całych serii prac i obserwowanie własnej reakcji. Gdy obraz nie daje się łatwo wyjaśnić, nie musi to oznaczać, że jest niezrozumiały. Czasem właśnie wtedy zaczyna działać najmocniej, bo zmusza do patrzenia uważniej niż zwykle.